Przeprowadzona na wstępie spotkania ankieta pokazała, że:

Dyskusja panelistów skupiła się na tym, że centra danych stały się jednym z najszybciej rosnących segmentów rynku nieruchomości i infrastruktury, a zainteresowanie inwestorów jest dziś rekordowe.

Największym wyzwaniem sektora pozostaje jednak nie kapitał, lecz energia i dostęp do sieci. Popyt napędzają przede wszystkim sztuczna inteligencja, chmura oraz rosnące zapotrzebowanie na przetwarzanie danych, podczas gdy infrastruktura energetyczna w wielu krajach nie nadąża za tym tempem wzrostu.

Paneliści zwracali też uwagę, że inwestycje stopniowo przesuwają się z najbardziej dojrzałych rynków do nowych lokalizacji, gdzie łatwiej o dostęp do mocy, gruntów i szybszych procedur. W Europie jako perspektywiczne kierunki wskazywano między innymi Półwysep Iberyjski, kraje nordyckie oraz Europę Środkowo-Wschodnią. O powodzeniu projektów decydują dziś przede wszystkim gotowe grunty, pozwolenia, dostęp do energii oraz ograniczenie ryzyk planistycznych i środowiskowych.

Bardzo mocno wybrzmiał również temat planowania przestrzennego i współpracy z władzami lokalnymi. Bez tego nawet duże i dobrze finansowane projekty mogą zostać zablokowane. Coraz większego znaczenia nabiera także akceptacja społeczna — lokalne społeczności chcą widzieć konkretne korzyści z takich inwestycji, na przykład w postaci wykorzystania ciepła odpadowego, działań środowiskowych czy wsparcia lokalnej gospodarki.

Wniosek z dyskusji jest jasny: sektor centrów danych potrzebuje nie tylko kapitału i energii, ale również przewidywalnych regulacji, odporności operacyjnej i bezpieczeństwa, ponieważ coraz częściej jest postrzegany jako infrastruktura krytyczna. Jednocześnie paneliści oceniali, że rynek będzie nadal dynamicznie się rozwijał, choć można spodziewać się także częściowej konsolidacji operatorów oraz większej selekcji projektów.

fot. Greenfields